|| Strona główna || Humor || RPG || Teksty || Linki || Kaila || 

Quo Vadis - recenzja trochę przydługa...

Dzisiaj czas na Quo Vadis (czas = 3 godziny, przynajmniej o godzinę za dużo).

Krotko:
- po zasłyszanych, przeczytanych negatywnych opiniach rozczarowało mnie jednak pozytywnie.
- do kina nie trzeba, ale na video, dvd, innych mediach można oglądnąć - szczególnie żeby zobaczyć takie perełki aktorskie jak Trele (zakochałam się w tym jak on zagrał), Pieczke, Bajora.

Szczegółowo:

Gra aktorska, czyli o czym przede wszystkim należy mówić. Doskonale kreacje (w takiej właśnie kolejności):

Jerzy Trela (grek Chilon) - po prostu rewelacja! Przekonywujący na każdym kroku, barwna, po mistrzowsku odegrana postać, która potrafi zarówno rozśmieszyć do łez jak i bardzo wzruszyć.
Widać przewagę polskiego aktorstwa teatralnego nad filmowym.

Franciszek Pieczka (Apostol Piotr) - klasyka najlepszego polskiego aktorstwa, jak zawsze perfekcyjny w swojej roli. Nie potrafię sobie wyobrazić, ze ktoś by to lepiej zagrał.

Michal Bajor (Neron) - nawet charakteryzować go za bardzo nie trzeba było. Był tak drażniący, męczący i denerwujący jak tylko Neron być mógł.

Boguslaw Linda (Petroniusz) - wbrew zaniepokojeniu, co do obsadzenia go w tej roli, sprawdził się rewelacyjnie. Jego sardoniczny uśmiech idealnie pasował do Petroniusza. Według mnie jego najlepsza rola.

Eunice niewolnica Petroniusza (niestety nie znam nazwiska aktorki) - doskonała rola drugoplanowa. Szkoda tylko, ze Ligii nie zagrała, bo niewątpliwie byłaby lepsza szczególnie, ze urodą specjalnie jej nie ustępowała...

Akte (tez nie kojarzę nazwiska) - kolejna doskonała rola drugoplanowa, równie świetna jak Eunice.

Fatalne kreacje:

Ligia (jakaś "aktorka"???) - niebieskie oczy, blond włosy, bardzo ładna figura, której nie zaprezentowano w pełni (pozakrywana była na tym byku totalnie). Wygląd modelki, talent aktorski - żaden. Grała jakby nie mogła się zdecydować, czy ma zostać dziwka, czy zakonnica. Opinia znajomej: najlepiej grała leżąc na byku, bo była nieprzytomna i nic nie mówiła. Nic dodać, nic ująć!

Winicjusz (jakiś nowy "aktorzyna"???) - wyjątkowo dekoracyjny brunet. I na tym by się skończyło moje komplementowanie. Do grania nadaje się najwyżej w greckich tragediach, ale tylko pod warunkiem, ze popracuje nad przekonywującą dykcja i odpowiednim przedstawieniem postaci.

 
Inne dodatki do recenzji


Scenariusz:
Momentami się nudziłam, bo niektóre sceny były zbyt przedłużone i nic ciekawego nie wnoszące do filmu. Trochę przyciąć, trochę dodać co pominięto i byłoby nawet nieźle...

Efekty specjalne i inne kwiatki:
Zasadniczo nie wiem na co budżet filmu poszedł (o ile dobrze pamiętam to było to prawie 20 mln dolarów). Koloseum było slodkie, jakby pastelami namalowane. Pożar Rzymu mnie rozczarował - panorama ogólna zrobiona na komputerze niezbyt mnie przekonała, zbliżenia przedstawiały ludzi biegających we wszystkie strony, którzy byli jakoś mało przerażeni.

Lwy były najpierw bardzo nerwowe za kratami (ujecie powtórzone kilka razy dla podniesienia atmosfery), natomiast po wypuszczeniu na arenę powoli i skrupulatnie wybierały sobie ofiary do zagryzienia - zasadniczo tych co chcieli uciec, mieli dzieci na rękach lub bardziej przerażone miny... Erggghhh...
Uwaga znajomych: tylko jeden lew był tresowany i pokazywano go na zdjęciach z aktorami. Reszta rzucała się na kukły (to moje spostrzeżenie, ale może mylne). Byłam uprzedzona, wiec zwracałam
szczególna uwagę.
Charakteryzacja i kostiumy robią zasadniczo dobre wrażenie dbałością o szczegóły. Jedyne co mnie zniesmaczyło to mocno krzywy makijaż Ligii na uczcie u Nerona ;)
 

Agnieszka "Kaila" Richter, listopad 2001
Wszystkie prawa zastrzeżone. Publikowanie całości lub fragmentów niniejszego artykułu jest zabronione bez zgody właściciela.


|| Strona główna || Humor || RPG || Teksty || Linki || Kaila ||