| || Strona główna || Humor
|| RPG || Teksty
|| Linki || Kaila ||
Pianistka - mini recenzja Przeczytałem gdzieś, ze na ostatnim rozdaniu nagród europejskiej krytyki filmowej kandydował on wspólnie z Amelia do pierwszego miejsca, w tym momencie znalem sobie sprawę, ze obydwa te filmy maja wspólny temat, przedstawiając dwie strony tego samego medalu. Obydwa te filmy traktują o samotności i próbie jej przezwyciężenia, próbie, która w przypadku Amelii kończy się sukcesem, a w przypadku tytułowej pianistki kompletna klęska. Pozbawiona w młodości normalnych kontaktów z rówieśnikami bohaterka buduje wokół siebie skorupę oschłości, w której w końcu zostaje sama uwięziona. Podjęta z zewnątrz próba przebicia tej tarczy kończy się dla niej dezintegracja osobowości. Pianistka nie potrafi już żyć według dotychczasowego schematu, nie potrafi również nawiązać normalnej relacji uczuciowej, żeby go przełamać. To nie jest film lekki, łatwy i przyjemny. Pokazuje osobę niezwykle skrzywdzona przez życie i jej rozpaczliwe, czasem wręcz odrażające działania, w których ujawniają się stłumione potrzeby i instynkty. Ostatecznie walkę o uporządkowanie swojego życia (jak również europejska rywalizacje) wygrała Amelia, ale pomyślałem sobie, ze gdyby jej się to nie udało, za dziesięć lat mogłaby skończyć równie tragicznie. Nie opuszcza mnie również pytanie ile pianistek mijam codziennie na ulicy. Jako całość film zrobił na mnie duże wrażenie, nieco przerażające. Jedna z
lepszych pozycji, które widziałem w tym roku. Co do spraw formalnych to wole
się nie wypowiadać. Aktorstwo, zdjęcia, muzyka - zwracam na nie uwagę tylko,
jeśli są wybitne dobre lub wybitnie złe, a w tym przypadku takie nie były. || Strona główna || Humor || RPG || Teksty || Linki || Kaila || |